Posty

Sówkowa pomadka do ust.

Obraz
Zawsze jak jestem w Biedronce, to wynajdę sobie coś dziwacznego, co mi się w ogóle nie przyda, ale kupię, bo śmieszne, bo słodkie, bo ładnie będzie wyglądać w torebce, do której i tak zaglądam tylko ja. No i tak było też jakiś czas temu. Pomadka sówka - no kto by się nie skusił :D




Czyż nie jest słodka? :D Pachnie bardzo ładnie, kosztuje około 6 zł, już dokładnie nie pamiętam, no ale poza wyglądem nic nie daje. Strasznie ciężko ją nałożyć, klei się i w sumie jakbym chciała uzyskać jakikolwiek efekt musiałabym nakładać ją co 10 minut. Wydaje mi się, że następnym razem przemyślę pięć razy zanim kupię coś, co ma ładne zwierzątko na opakowaniu :D
Martucha.

Oil Therapy do ciała i włosów.

Obraz
O "wspaniałych" właściwościach oleju kokosowego słyszy już niemal każdy. Ja osobiście nie używam oleju kokosowego do celów spożywczych, bo - mimo panującej mody na niego, nie jest on taki zdrowy, jak by się wydawało. W ogóle nie używam żadnego oleju. No, ale nie o tym mowa. Lubię rozpieszczać swoje włosy i jakiś czas temu zobaczyłam w Rossmannie oto ten produkt:





Jak widzicie nadaje się zarówno do włosów jak i całego ciała - tej drugiej opcji nie sprawdzałam, bo nie lubię być tłusta, mojego 14% tłuszczu w zupełności mi wystarcza :D Cena - 14,99 zł, produkt jest bardzo wydajny, więc jak dla mnie się opłaca. Nakładam go raz na dwa tygodnie na włosy, przed umyciem ich, na około godzinę. Później, trzeba pamiętać aby dokładnie umyć głowę, bo gdy zrobimy to źle, możemy spokojnie usmażyć frytki na pozostałościach oleju. Ma bardzo przyjemny zapach, ale za długo go wąchając, można dostać mdłości. Zwykle po umyciu głowy nakładam jeszcze maskę, aby ulepszyć efekt i wtedy ponownie…

Paleta do konturowania Lovely.

Obraz
Cześć! Konturujecie twarz codziennie? Przyznam, że ja mam takie etapy, że raz miesiące dzień w dzień, pełen makijaż, a potem odpoczynek i tak w kółko. Ale bardzo lubię to robić. Moją uwagę przykuła paletka z Lovely, która kosztuje 18,99 zł w Rossmannie.



Nie trzeba zgadywać, że przykuł mój wzrok właśnie jej wygląd, ale co mnie zaskoczyło - do opakowania dołączona jest taka jakby ulotka, na której narysowane są twarze o różnych kształtach i porada, jak taką twarz konturować - wielki plus, bo ja zwykle robiłam to intuicyjnie i zawsze coś mi nie pasowało. Co do samego wykonania makijażu. Na samej górze mamy banana - w sumie zupełnie mi się nie przydał, bo bananowy używam od wibo, ale całkiem fajnie radzi sobie jako rozświetlacz - tylko według mnie, ciężko rozprowadzić go gąbeczką, pędzlem. Niżej blusher, który bardzo polubiłam, delikatny i po wklepaniu w skórę daje na prawdę dziewczęcy look. Niżej light, który też polubiłam, ale żeby był jakiś wielki szał - to raczej nie. Medium świ…

Korektor Eveline z olejkiem arganowym.

Obraz
Cześć kochani! Tu niestety będzie tylko jedno zdjęcie, bo w trakcie użytkowania nie robiłam żadnych, a już mi się ten produkt skończył, ale pewnie nie jedna z Was go już gdzieś widziała.


Korektor ten kosztuje 13,99 zł w Rossmannie i u mnie co tu się rozpisywać - sprawdził się. Dobrałam ładny odcień, który fajnie rozświetlał, nie zbiera się w rowkach pod okiem czy w innych zmarszczkach, chyba nawet faktycznie trochę nawilża - tak jak na opakowaniu zapewnia producent. Napięcia i ujędrnienia nie zauważyłam, albo po prostu nie przykuwam do tego jeszcze tak bardzo uwagi, ale reszta jest właściwie zgodna z rzeczywistością :)  Niestety, wszystko ma swoje plusy i minusy - produkt wystarczył mi na 7 miesięcy, używając codziennie, myślę że to bardzo długo. Lecz opakowanie musiałam rozcinać, bo aplikator jest za krótki i masa kosmetyku zostaje na dnie, po rozcięciu mogłam użyć korektora jeszcze spokojnie 2 tygodnie. Teraz na próbę kupiłam inny korektor tej samej marki, również jestem zadowo…

Wielki post o Nivea!

Obraz
Cześć! Dzisiaj wpadam z dłuższym postem o kosmetykach Nivea, bo bardzo dużo ich u siebie nazbierałam i chętnie podzielę się z Wami moją opinią :D





Kocham peelingi o czym nie raz i nie dwa już wspominałam. Za ten, o pojemności 75 ml zapłacimy w Rossmann 14,99 zł - ja akurat dorwałam go sobie jeszcze na promocji 2+2. Jestem z tego wyboru bardzo zadowolona. Po nim moja skóra jest mięciutka, no i przede wszystkim jestem wielką fanką zapachów od nivea. Myślę, że jak lubię eksperymentować z kosmetykami, tak ten zostanie u mnie na dłużej.



Żel do mycia twarzy, tak jak i wyżej, dorwałam na 2+2 - ślicznie pachnie, dobrze oczyszcza, jedyny minus i to dla niektórych dość spory - przy dostaniu się do oka, bardzo piecze :( Po nim również cera jest gładka, miękka i pachnąca. Cena za 150 ml to 14,49 zł. Myślę, że warto, chyba że ktoś na prawdę nie jest w stanie wytrzymać pieczenia w oczach, wiem, że to jest czasem uciążliwe.

Lekki krem - był moim wyborem z ciekawości, zwykle używałam tylko tego &…

Balsam do ciała Sephora.

Obraz
Lubicie kokos? Ja bardzo. Zawsze kochałam pączki z nadzieniem kokosowym, a teraz w dodatku jest moda na kosmetyki zawierające kokos :D Ja mam dziś dla was balsam do ciała z tym właśnie składnikiem.





Jego normalna cena to 49,99 zł. Bardzo fajnie pachnie, ale przyznam szczerze, że nie zauważyłam nic nadzwyczajnego. Nawilża skórę, ale ma dziwną konsystencje i zdarza się, że zostawia farfocle na skórze, czego ja nie lubię :D Myślę, że swojej ceny nie jest wart, bo znam dużo tanich, a dobrze działających na skórę balsamów. Szybko też niestety go zużyłam. Ale opakowanie jest piękne i żałuję, że wyrzuciłam :P
Martucha.

Moja ulubiona maska do włosów.

Obraz
Przyznam. że moje włosy są zniszczone. Co by nie było, miałam na głowie już blond, brąz, rudości, czerwienie, fiolety, róże, czernie i jak można się domyślić ich kondycja się osłabiła. Ba! Miałam nawet dredy, które nie dość, że samodzielnie zrobiłam (tak, na całej głowie) to i ponad rok później, samodzielnie je rozczesałam - nie jestem łysa, dalej mam dość dużo włosów, więc uważam to za sukces :D W każdym razie często robię dłuższe spa dla mojej głowy i testuje różne odżywki, szampony, itp. Jedną z moich ulubionych masek, jest ta (a także pochodne z tej serii):



Nakładam ją po umyciu głowy na minimum 30 minut, potem dokładnie spłukuję - dzięki niej, super rozczesują mi się włosy, są mięciutkie i nie wyglądają jak stóg siana. Cena w marketach waha się między 10-15 zł, nakładam jej zwykle bardzo dużo, a i tak starcza na dość długo. Co ratuje Wasze włosy? Chętnie skorzystam z porad! 
Martucha.