Pierwszy post, krótko o mnie i o łupach z rossmanna.

      Cześć! Od bardzo dawna interesują mnie kosmetyki, zawsze lubiłam się malować, taka już ze mnie tapeciara. Teraz obowiązuje chyba takie wielkie kosmetykowe "bum" i każda z nas się na tym "zna" i każda prowadzi bloga na ten właśnie temat, połowa udaje wizażystki, lub nimi jest, więc stwierdziłam, że i ja mogę (a co!). A teraz mamy do tego idealną okazję, z racji promocji -49% w Rossmann (a dla klubowiczek to aż -55!) mogę potestować przeróżne dziwolągi które kupiłam, a potem je Wam zrecenzować - uhuu :D
         Na pierwszy ogień postanowiłam przedstawić Wam zakup z Wibo - a był to puder bananowy i rozświetlacz (niestety mój z lovely został skradziony przez te wszystkie pełzające hieny i musiałam kupić coś, czego nigdy nie miałam, a nie lubię odzwyczajać się od sprawdzonych kosmetyków, tym bardziej że są tanie :().


Szczerze, zielonego pojęcia do wczoraj nie miałam, co i do czego z tym bananowym cackiem, ale w kolejce z zakupami, zdążyłam co nieco o nim przeczytać i co się okazuje, bum! jest idealny właśnie dla mnie :D Mam dość ciemną karnację, a większość podkładów na mojej twarzy robi się pomarańczowa, nie ważne jaki odcień dobiorę, zawsze później muszę kombinować co by tu zrobić, żeby nie wyglądać jak mandarynka. Ten oto, kosztuje tylko 15,49, więc przy promocji to marne 8 zł. Ma piękny bananowy zapach, gdzie wcześniej nie przyszło mi do głowy, że taki puder może ładnie pachnieć! W dodatku ma śliczne opakowanie, a ja jestem estetyczną maniaczką i to też mnie skusiło do zakupu (dobra, również laski krzyczące do ekspedientki "jeszcze mi ten puder, jeszcze mi, jeszcze ten ryżowy, 15 sztuk!). Dziś pierwszy raz go wypróbowałam, zupełnie nie wiedząc jak to nakładać, bardzo małą warstwą omiotłam twarz, używając sporego, puchatego pędzla. I co? Kurde, to na prawdę działa! Wygląda pięknie, lecz podobno trzeba uważać, żeby nie porobiły się przez niego plamy (uh, udało mi się obyć bez tego!). 


Zatem krótko mówiąc, jeśli masz problem z dobraniem odcienia podkładu, lub jeśli ten w trakcie dnia utlenia się i zmienia swój piękny odcień w coś bliżej nieokreślonego - ten oto bananek jest dla Ciebie! Jeśli masz ochotę, wypróbuj, szczególnie że jest teraz ku temu ogromna okazja.

Następna rzecz marki wibo, jak wspomniałam wcześniej - rozświetlacz. Uwielbiam te małe, okrągłe z Lovely w wersji gold i silver (najpierw bardziej wolałam tę drugą, teraz częściej wybieram pierwszą), ale z racji tego że nie było, a za to ujrzałam ten - zaryzykowałam. 



Jak widać ma złotawy odcień, co mi na mojej karnacji leży lepiej i tak, też ma ładne pudełeczko :D Jego cena bez promocji to 11,29zł - więc tanio, a rozświetlacz nawet przy codziennym użytkowaniu wystarcza mi spokojnie na pół roku, także zakup opłacalny. Jeśli któraś z Was używała kiedyś tego rozświetlacza z Lovely w wersji gold - ten praktycznie niczym się nie różni, a i cenę ma zbliżoną. Daje nam naturalny wygląd, nie martwimy się o look brokatowego jednorożca i jest jakiś taki... Przyjemny w dotyku, skóra wydaje mi się po nim jak pokryta jedwabiem i muśnięta słońcem - ale nie wiem czy to jego zasługa, czy podkładu :D W razie pytań, zapraszam, postaram rozwiać się wszelkie wątpliwości, a i zachęcam do pisania posiadaczek tych kosmetyków i wyrażanie opinii na temat, jak sprawdziły się one u Was!

A resztę kobiet przestrzegam przed tą morderczą promocją, bo na prawdę żenujący jest widok lasek kłócących się o tusz do rzęs za 11 zł, czy grzebanie w szufladach do których dostęp powinna mieć tylko obsługa, a i martwienie się o to, czy kosmetyk był już otwarty i wymacany wcześniej, też nie należy do przyjemnych odczuć :(
Martucha.

Komentarze

  1. Pozycja nr 1 bardzo mnie zainteresowała :). Powodzenia Kochana! :*

    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny drobiazg, jak ktoś lubi się bawić makijażem :D
      Dziękuję 😘

      Usuń
  2. Miałam już puder z wibo, niestety mi nie podpasował.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, szkoda :< No ale zależy od cery :D

      Usuń
  3. Fajny blog się zapowiada :) myślę nad tym pudrem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam do przetestowania, dzięki niemu podkład się nie utlenia i ładnie wyrównuje :)

      Usuń
  4. O kurcze, nie wiedziałam że Wibo ma taki puder ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! (Też nie wiedziałam, dopóki nie usłyszałam wojny w sklepie o ten puder :D)

      Usuń
  5. Nigdy nie miałam tych pudrów, ale być może się na nie zdecyduję, bo mam problem ze znalezieniem pudru, który by się nie kruszył. :<

    Co do zachowania kobiet na promocjach... Mam wrażenie, że co niektóre kupują tylko po to, aby nie dać innym.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, też długo pudry mi się kruszyły :(
      Co do drugiej części - tak, kobiety często są dla siebie tak bardzo wredne, że aż w szoku jestem. I takie pierdoły, jak ta głupia promocja, pokazuje to dobitnie. No, ale takie czasu, każda chce być najlepsza, mieć to, co wszyscy

      Usuń
  6. Rozświetlacz mam i bardzo go lubię,plus za małe podręczne opakowanie.bardzo wydajny i trwały

    OdpowiedzUsuń
  7. Polowałam na ten bananowy puder ale u mnie go nie było, kto wie jeszcze może wpadnie mi do koszyka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też było ciężko, ale udało mi się trafić :)

      Usuń
  8. Też mam ten rozświetlacz i jest super :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Ty okrutną kobieto namówiłaś mnie na ten puder 😀

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Moja współpraca z Zohra.

INSTA Glow - Bronzer od Miss Sporty!

Zalety odpoczynku od makijażu.