Czy tusze do rzęs z Lovely, faktycznie są takie dobre?

      Długo nie mogłam przekonać się do tego, jakim cudem jakiś tani tusz z drogerii ma być dobry. I musiałam się z 5 razy zawieść na drogich mascarach, żeby sięgnąć po taki - wiecie co, nie żałuję. Zarówno ten, jak i inne z lovely które mam, fajnie radzą sobie z moimi rzęsami - nie są wymagające bo są bardzo gęste i długie, ale te tusze fajnie to podkreślają.


Tusz posiada cieniutką szczoteczkę, a jego cena w Rossmann to 10,99 zł. Szybko go zużyłam, bo jak zwykle tusz mam około pół roku, tak temu wystarczyły około 3 miesiące, ale za tę cenę... No myślę, że warto. Na rzęsach wygląda tak:



I myślę, że tragedii nie ma. Tu też, bez odżywki eveline, żeby pokazać Wam efekt bez wspomagaczy, z odżywką wygląda lepiej.

Martucha.


Komentarze

  1. Nigdy nie miałam mascary z tej firmy. Mam jedną ulubioną z Astor i chyba nie tak prędko ją zmienię :) Ale efekt na prawdę fajny ! :)
    http://clauditta-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Efekt średnio mi się podoba - nie lubię posklejanych rzęs... Ja mam swoją ulubioną mascarę 2000 calorie i chyba nie zamienię na żadną inną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o tej maskarze dużo dobrych opinii

      Usuń
  3. Ja za to nigdy nie miałam żadnego tuszu z Lovely. ;) Lubię Eveline oraz Maybelline Black ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tusz z Lovely, drugie opakowanie. Efekt bardzo mi się podoba, ale po 3-4 miesiącach pierwsza sztuka nie nadawała się do użytku, wyschła.. Myślę jednak, że za cenę ok. 10zł warto ;)
    Pozdrawiam, paniKa
    mój blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  5. ja kocham ten żółty tusz z Lovely :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam go w zapasie ale jeszcze nie użyłam :D

      Usuń
  6. Ja już z pół roku mam tusz z Golden Rose Definitive Volume&Length Mascara. Mam nadzieję że nie przekręciłam nazwy. Kosztuje 22 zł, dorwałam go na promocji i takiego tuszu to jeszcze nie miałam. Podobny do Loreal Volume Million Lashes so Couture ale nie zastyga tak szybko i bardziej zagęszcza rzęsy. Maskar z Lovely chyba nie miałam, muszę przetestować kiedyś. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze, to chętnie sprawdzę tę maskarę o której piszesz!

      Usuń
  7. Uzywalam tuszy z tej marki ale niestety u mnie sie nie sprawdzila. Tusz bardzo sie kruszył i rozmazywał przez co mialam czarne ślady pod oczami.. buziaki

    Caiawichowska

    PinkyPromiseGang 👈🏻oddaje obserwacje

    OdpowiedzUsuń
  8. Z tego co kojarzę to miałam ten tusz, ale było to bardzo dawno temu. Nie pamiętam już jak działał.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Moja współpraca z Zohra.

INSTA Glow - Bronzer od Miss Sporty!

Zalety odpoczynku od makijażu.