Masło brązujące od Bielendy.

     Pogoda nas średnio rozpieszcza, ciężko jest złapać chwilę na beztroskie opalanie się gdzieś, dlatego dużo z nas sięga po wspomagacze. Ja nigdy nie byłam w solarium, dlatego zwykle sięgam po kremy brązujące, lub samoopalacze. Dużo z nich zostawia plamy i brzydko pachnie. Chociaż mam jednego ulubieńca, który plam nie zostawia i go używam, mimo że śmierdzi. Tym razem, chcę Wam pokazać produkt Bielendy, którą sobie bardzo cenię. Masło brązujące Golden Oils, w rossmann kosztuje 15,99 zł za 200 ml. Cena więc jest przystępna.





Dla mnie ogromnym plusem jest to, że pięknie pachnie i wystarczy odrobina, żeby ładnie pokryć ciało. Niestety, już po pierwszym dokładnym wsmarowaniu, na drugi dzień pod kolanami i na kostkach, zobaczyłam niebyt ładne, ciemniejsze plamy (samoopalacze zawsze aplikuję na skórę pokrytą już jakimś balsamem nawilżającym, wtedy plamy z reguły nie zostają). Na szczęście po jednym użyciu pozbędę się ich peelingiem, ale muszę znaleźć sposób na to. Reszta skóry nabrała ładnego złotawego odcienia - jestem już trochę opalona, więc było pewnie łatwiej, poza tym mam ciemną karnację. Myślę, że następny raz już nie kupię, chyba że nagle zechce ze mną współpracować i nie będzie tworzyć plam, ale ogólnie nie jest zły.

Martucha

Komentarze

  1. Mam jasną karnację, nigdy nie kupuję kosmetyków brązujących, w sumie nie mam takiej potrzeby i troszkę obawiam się tego jak by się u mnie spisały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że źle dobrany na pewno zostawiłby plamy, więc jak nie odczuwasz takiej potrzeby to faktycznie nie ma sensu :P

      Usuń
  2. Boję się samoopalaczy, jak jakiś nałożę to mam wrażenie że wszyscy widzą ten samoopalacz na nogach i mam same plamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się często boję. Dlatego przed nałożeniem samoopalacza smaruje się kremem nawilzajacym, a jeszcze wcześniej robię peeling - i staram się omijać nakładania samoopalacza na łokcie, kolana, kostki, bo to tam najczęściej robią się plamy :D No i też kwestia produktu, jeden jaki mam nie robi plam, temu z Bielendy się zdarza niestety. No ale jak już się pojawia, to robię też mocny peeling i póki co udaje mi się wybrnąć z ewentualnych krowich placków :D

      Usuń
  3. Love your post dear ^_^
    I'm following you, would you like to follow me back, I would be glad? ♥
    www.limitededitionlady.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak na razie jedyny produkt brązujący z którego byłam zadowolony to balsam Perfecty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, miałam z perfecty balsam brązujący, byłam bardzo zadowolona bo nie robił żółtej skorupy, tylko bardzo delikatnie nadawał kolorytu ;) Fajny wspomagacz do opalania

      Usuń
  5. Ja karnacje mam bardzo jasną, nie mogę się opalic i znajomi mi mówią żebym się w końcu opalila, czasami aż mnie to drażni, ale jakoś boję się samoopalaczy, że źle wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, żebyś Ty się dobrze czuła w swojej skórze, nie zwracaj uwagi na to czego oczekują od Twojego wyglądu znajomi :P Ciężko mi coś polecić dla jasnej karnacji, ale produkty brązujące są często w linii dla jasnej karnacji i dla ciemnej - raz użyłam takiego fajnego samoopalacza pod prysznic z Lirene (nie mogę go nigdzie dostać teraz) i nakładało się go na umytą skórę, po około 3 minutach zmywało i dawał bardzo równomierny i naturalny efekt - ten produkt nie dochodził do oliwkowej karnacji, dawał tylko delikatnie ciemniejszego koloru, więc coś takiego myślę mogłoby się u Ciebie sprawdzić :D

      Usuń
  6. Nigdzie nie wiedziałam tego produktu :) Od samoopalaczy raczej stronię, ale chciałabym w końcu nabrać ładnych kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne są produkty pod prysznic - bezpieczne na pierwszy raz, ale rzadko można gdzieś stacjonarnie znaleźć :D

      Usuń
  7. Zawsze chciałam spróbować produktów brązujących ale obawiam sie ich, bardzo fajny post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się czego bać, efekt nawet jakby był zły - zniknie :D

      Usuń
  8. A ja sądziłem, że wszystkie te brązujące specyfiki śmierdzą tak samo :D. Miałem z 3-y i każdy mnie drażnił :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie większość z nich śmierdzi i tu się z Tobą zgodzę - ale ten jest na prawdę świetny! Może też kwestia składu i tego, że od razu nie robi widocznego efektu opalenizny, w każdym razie jak zwykle drażni Cię zapach samoopalaczy to ten polecam :D

      Usuń
  9. Ja aktualnie testuje krem brazujacy z Ziaji , ale możliwe ze ten też wypróbuję :)

    Pozdrawiam ! :* Moszovska

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie ja zawsze jak sięgam po samoopalacz to jestem cała w plamach! Dlatego wybieram jednak solarium raz na jakiś czas i balsamy podtrzymujące opaleniznę :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też dobre rozwiązanie :D ja niestety panicznie boję się solarium :D

      Usuń
  11. Skoro zostawia plamy to raczej nie jest dobry dla początkujących :D A zastanawiam się nad podobnym produktem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne produkty są pod prysznic, nie zostawiają smug :)

      Usuń
  12. Najbardziej się obawiam właśnie plam, dlatego przeważnie jednak rezygnuję z samoopalaczy i innych kosmetyków, które mają pomóc w przyciemnieniu skóry :)
    Pozdrawiam, Tak Po Prostu BLOG :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, problem z plamami faktycznie może zniechęcić

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Moja współpraca z Zohra.

INSTA Glow - Bronzer od Miss Sporty!

Zalety odpoczynku od makijażu.