Moja ulubiona maska do włosów.

   Przyznam. że moje włosy są zniszczone. Co by nie było, miałam na głowie już blond, brąz, rudości, czerwienie, fiolety, róże, czernie i jak można się domyślić ich kondycja się osłabiła. Ba! Miałam nawet dredy, które nie dość, że samodzielnie zrobiłam (tak, na całej głowie) to i ponad rok później, samodzielnie je rozczesałam - nie jestem łysa, dalej mam dość dużo włosów, więc uważam to za sukces :D W każdym razie często robię dłuższe spa dla mojej głowy i testuje różne odżywki, szampony, itp. Jedną z moich ulubionych masek, jest ta (a także pochodne z tej serii):



Nakładam ją po umyciu głowy na minimum 30 minut, potem dokładnie spłukuję - dzięki niej, super rozczesują mi się włosy, są mięciutkie i nie wyglądają jak stóg siana. Cena w marketach waha się między 10-15 zł, nakładam jej zwykle bardzo dużo, a i tak starcza na dość długo. Co ratuje Wasze włosy? Chętnie skorzystam z porad! 

Martucha.

Komentarze

  1. Miałam kiedyś chyba szampon z tej firmy i też bardzo się z nim polubiłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, szamponu nie sprawdzałam jeszcze, moja mama sobie chwaliła w każdym razie :D

      Usuń
  2. moje włosy ostatnio uratował zestaw od swiss image ;)

    zapraszam Cie do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy jej nie widziałam, na mojej włosy super działają odżywki z loreala:)

    sandziv.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Loreala jeszcze nie miałam chyba żadnej odżywki, muszę sprawdzić :D

      Usuń
  4. O widzisz, to chętnie ją wypróbuję u siebie :) Aktualnie nie używam żadnej :)

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy produkt :)
    Ja aktualnie testuje produkty marki Hair Jazz, są na prawdę świetne!

    Zapraszam do wspólnej obserwacji.

    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja miałam tylko taką z Vis Plantis i gorąco ci ją polecam. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Parę lat temu pofarbowałam włosy jakąś tanią farbą. Strasznie wyniszczyło mi włosy i nic mi nie pomogło na tyle, żeby odratować sianowate włosy. Jeśli mówisz, że jest taka dobra to chyba skorzystam z niej :)

    http://staypositivebypaulen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest kilka wersji, ta z jedwabiem najgorzej działa na moje włosy, ale wiadomo, każde włosy są inne, ta ze zdjęcia jest dla mnie najlepsza z tej serii. Zostawisz na włosach na 30-40 minut, spłuczesz i na pewno będą wyglądać chociaż trochę lepiej :) a przynajmniej mam taką nadzieję, że się nie zawiedziesz :D ja też mam bardzo zniszczone włosy od farbowania itp, ale te odżywki mnie trochę ratują :)

      Usuń
  8. oj nie znam, fajnie, ze się sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze jej nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dotychczas korzystałam z maski firmy Lakme Teknia do włosów czerwonych, ale niewykluczone, że tę też wypróbuję. <3

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Moja współpraca z Zohra.

INSTA Glow - Bronzer od Miss Sporty!

Zalety odpoczynku od makijażu.